książka drukowana:

Dostępność:duża
Cena 30.90PLN Do koszyka
Wydawnictwo:Dialog
Wydanie:Warszawa
Rok wydania:2019
Typ okładki:oprawa miękka
Liczba stron:252
Rozmiar:145 x 205 mm
ISBN:978-83-8002-809-8
Udostępnij:

Tadeusz Dołęga-Mostowicz (1898–1939) – najpoczytniejszy polski autor w dwudziestoleciu międzywojennym. Twórca takich nieprzemijających przebojów czytelniczych, jak Kariera Nikodema Dyzmy czy Znachor, żeby wspomnieć tylko te najbardziej znane. Wbrew powszechnemu mniemaniu powieść Kariera Nikodema Dyzmy, wydana w 1932 roku, nie była jego debiutem jako człowieka pióra. Na przełomie lat 1924/1925 T. Dołęga-Mostowicz został felietonistą dziennika „Rzeczpospolita”. We wrześniu 1927 roku za swoje cięte i bezkompromisowe publikacje zapłacił ciężkim pobiciem przez „nieznanych sprawców”. Napastnicy poruszali się, jak wykazało śledztwo, samochodem komendanta głównego Policji Państwowej. Trzeci już tom jego twórczości, który oddajemy w Państwa ręce, zawiera opisy i komentarze dotyczące życia kulturalnego okresu XX-lecia międzywojennego. Jest swoistym dokumentem epoki i trzecią częścią zbioru ponadczasowych w swojej wymowie felietonów i tekstów, które Tadeusz Dołęga-Mostowicz napisał przed rozpoczęciem błyskotliwej kariery powieściopisarskiej.

Jeden z najpoczytniejszych prozaików dwudziestolecia międzywojennego. Publicysta o ostrym piórze. Zadeklarowany przeciwnik sanacji, z wielką atencją wszakże wypowiadający się o marszałku Piłsudskim. Amant i amator luksusowych aut. Wszystko to nie od dziś wiadomo o Tadeuszu Dołędze-Mostowiczu; można też chyba odnieść wrażenie, że na temat autora Kariery Nikodema Dyzmy wiadomo niemało, zarówno w kontekście biografii, jak literackiej wartości jego dokonań – to głównie za sprawą ogromnego dorobku profesora Józefa Rurawskiego. Czy przygotowywany do druku przez Wydawnictwo Akademickie Dialog kolejny tom niewydanych dotychczas tekstów Mostowicza może wnieść do tej wiedzy cokolwiek nowego? Czy jego publikacja jest zasadna? Wnikliwa lektura około osiemdziesięciu nieznanych prac pisarza rodem z Okuniewa nie pozostawia wątpliwości: zdecydowanie tak. Zbiór, o którym mowa, zawiera felietony, recenzje, notatki prasowe, drobne szkice, wywiad, a także dwie formy heterogeniczne – na pograniczu opowiadania i humorystycznej jednoaktówki. Wszystkie teksty ukazywały się na łamach „Rzeczpospolitej”, a pochodzą z lat 1924-1928; cezury wskazują na niewielki wycinek czasu, jednak lektura całości posiada istotny walor poznawczy – pozwala zorientować się w niezwykle dynamicznym rozwoju Mostowicza jako publicysty. Rozwój ten obejmuje nie tylko sprawność stylistyczno-językową, która zresztą już w prapoczątkach piśmiennictwa autora „Profesora Wilczura” była bardzo wysoka, lecz także zmieniający się punkt widzenia spraw kultury polskiej lat 20. i 30. Rosnąca dojrzałość urodzonego w 1898 roku Dołęgi-Mostowicza manifestuje się w coraz szerszej perspektywie oglądu zjawisk kulturalnych, które pisarz komentuje, uwzględniając rozmaite, a istotne konteksty: historyczny, historycznoliteracki, wreszcie najważniejszy dlań – społeczno-polityczny. Najwcześniejsze teksty pomieszczone w recenzowanym tomie znamionuje (młodzieńczy?) patos, który autor wprawdzie szybko porzuca, a który jednak nie obniża wartości jego wczesnych, drobnych artykułów. Problematyka, z którą zetknie się czytelnik trzeciego tomu Tekstów niewydanych, to przede wszystkim refleksja nad kulturą polskiego międzywojnia w bardzo rozmaitych jej odmianach i na wielu poziomach. Wśród starannie zebranych i opracowanych artykułów znajdziemy między innymi: sprawozdanie z odczytu profesora Oskara Haleckiego na temat powstania we Francji Komisji Współpracy Intelektualnej, odważne felietony wymierzone w biurokratyzację teatrów miejskich, podniosłą laudację na cześć Władysława Stanisława Reymonta, krótkie rozmowy z Julianem Adolfem Święcickim oraz Józefem Kotarbińskim, szkic na temat sytuacji polskich antykwariatów, szkice poświęcone współczesnej Mostowiczowi literaturze popularnej, zjadliwą notkę na temat konfiskaty tekstu satyrycznej „szopki”, dokonanej przez sanacyjne władze. Dołęga-Mostowicz niejednokrotnie podkreśla istotę spuścizny wielkiej polskiej literatury, w szczególności zaś dzieł Słowackiego, Mickiewicza, Krasińskiego, Sienkiewicza i Wyspiańskiego, którą to spuściznę wiek dwudziesty, jak twierdzi autor, zapoznaje i zatraca. Zaskakuje aktualność niektórych spostrzeżeń młodego Dołęgi Mostowicza, zwłaszcza w szczególnie bliskiej mu dziedzinie, jaką stanowiła polityka, lub może szerzej: życie społeczno-polityczne. W króciutkim szkicu z 1927 roku zatytułowanym Obiektywnie, autor konstatuje, że „dożyliśmy w Polsce już do tak paskudnych metod oceny zjawisk, że obiektywizm trzeba stawiać na piedestale i składać mu pokłony. Smutny to objaw”… Z trzeciego tomu Tekstów niewydanych wyłania się zatem Mostowicz zarówno znany, jak nieznany. Znany, ponieważ jego przenikliwe spostrzeżenia dotyczące kwestii społecznych, politycznych, a także kryminalnych, ale z polityką związanych, zostały już przypomniane w poprzednich dwóch tomach. Tym razem jednak to nie tego rodzaju spostrzeżenia stanowią esencję „nowej” książki Dołęgi-Mostowicza. Nieznane oblicze autora „Ostatniej brygady” to oblicze aktywnego i refleksyjnego uczestnika kultury polskiego dwudziestolecia, bardzo zresztą o tę kulturę zatroskanego. Jego kolejne teksty, przygotowywane do druku przez warszawski Dialog, wnoszą nie tylko wiedzę o nim samym, lecz także stanowią cenny materiał źródłowy dla badaczy epoki. Pisma Mostowicza poświęcone kulturze polskiej i sposobach jej funkcjonowania, problemach ówczesnej inteligencji, a także codzienności, którą wszakże kultura zarówno interpretuje, jak dopełnia, dawno powinny – przynajmniej w części – zostać przypomniane, odpoznane i opracowane. Są tego godne z wielu względów.